Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 kwietnia 2017

Żurek z białą kiełbasą

Żurek to zupa bardzo łatwa w przygotowaniu, ale warunek - musimy mieć dobrą białą kiełbasę i dobrej jakości naturalny żytni zakwas.
Zakwas oczywiście możemy tydzień wcześniej zrobić sami. Wystarczy zalać w słoku żytnią makę (około 1/2 szklanki) pół litrem letniej wody. Dodać pokrojony na płatki ząbek czosnku i kawałek razowego chleba na zakwasie. Przykryć gazą albo ściereczką i odstawić w ciepłe  miejsce na kilka dni.

Przy zakupie gotowego zakwasu do żurku zwróćcie uwagę na składniki na opakowaniu. W składzie powinna być tylko żytnia mąka, ewentualnie z dodatkiem pszennej, czosnek i woda. I nic więcej! Jak zobaczymy w składzie ocet albo substancje konserwujące, nie kupujmy. Najlepiej szukać dobrego żurku w lodówkach, obok świeżo wycisnanych soków. Taki na pewno będzie naturalny i świeży.


A teraz biała kiełbasa. Jeżeli nie chcemy zmarnować żurku smakiem bylejakiej kiełbasy, to najlepiej kupić już wcześniej sprawdzoną. Ja najlepiej lubię taką w cienkich osłonkach, najlepsza jest ze sklepów PSS Społem w Białymstoku. Na tej kiełbasie żurek zawsze się udaje. 


Na garnek żurku potrzebujemy:
ok 80 dag ( albo i więcej jak lubimy mieć dużą wkłądkę mięsną) białych surowych kiełbasek.
jedną dużą marchewkę, kawałek korzenia selera, kawałek korzenia pieruszki - pokrojone w drobne piórka albo w kosteczkę
1 cebulę posiekaną drobno
kilka ziemniaków pokrojonych w dużą kostkę
kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego
2-3 liście laurowe
suszony starty majeranek, sól, pieprz mielony do smaku
około 1/2 litra żytniego zakwasu do żurku

Białą kiełbasę gotujemy około 15 minut w wodzie z dodatkiem liści laurowych i ziaren pieprzu i ziela angielskiego.

W czasie gotowania zbieramy z wierzchu powstający szum. Ugotowaną kiełbasę wyjmujemy z garnka na talerz i kroimy na ok 3 cm kawałki. Do wywaru z kiełbasy wrzucamy posiekane warzywa, oprócz ziemniaków, i gotujemy około 10 minut. 

Po tym czasie dodajemy ziemniaki i gotujemy jeszcze kilka minut aż zmiękną. Następnie wlewamy stopniow zmieszany dobrze zakwas, cały czas próbując czy uzyskany smak nie jest za kwaśmy. Smak i kwaśność zakwasów może być różna, tak więc najlepszy sposób to dolewać i próbować, aż do uzyskania smaku jaki nam najbardziej odpowiada. Po wlaniu zakwasu trzeba całość szybko zagotować i na koniec dorzucić pokrojone kiełbaski oraz doprawić do smaku majerankiem, solą i pieprzem. Można ewentualnie dodać więcej czosnku, w zależności od tego jaki był wyjściowy smak zakwasu i jaki żurek lubimy. 



Jeżeli żurek robimy na zapas, to najlepiej ugotowane kiełbaski pozostawić nie pokrojone i przechować w lodówce w szczelnym pojemniku i dodać do żurku przed podgrzaniem. 
Żurek w wersji świątecznej, wielkanocnej podaję zwykle z cząstką jajka, udekorowany gałązką koperku. 

Wesołego Alleluja!




środa, 21 grudnia 2016

Barszcz wigilijny na zakwasie z buraków

Składniki:
Naturalny zakwas z buraków zrobiony min.10 dni wcześniej lub kupiony, najlepiej na jarmarku przedświątecznym
Buraki - około 3-4 kg
garstka suszonych grzybów
włoszczyzna - pieruszka, pół selera, kilka marchewek
2-3 cebule
sok z czarnej porzeczki ( albo domowy albo z kartonu 100%)
sól, pieprz, ziele angielskie, liście laurowe

Włoszczyznę i cebulę obieram. Cebulę kroję na połówki. Marchewkę, seler i pietuszkę zostawiam w dużych kawałkach, gdyż można je po ugotowaniu wykorzystać do sałatki jarzynowej z majonezem. Na warzywach z dodatkiem popalonych na dnie garnka połówek cebuli, ziarem pieprzu, ziela i liści laurowych gotuję wywar, Wywar ma się gotować powoli, aż do miękkości warzyw. Gorący wywar odcedzam, a warzywa korzeniowe odkładam do ostudzenia. Można je przechowac w lodówce w zamkniętym szczelnie pojemniki przez 1-2 dni. Osobno gotuję suszone namoczone grzyby, które potem wykorzystam do innych potraw, na przykład do kapusty czy jako nadzienie do uszek. Do gorącego wywaru  z warzyw w ilości ok. 3 litrów dodaję odcedzony wywar z grzybów (ok. 2 szklanki) wkładam obrane i pokrojone drobno albo starte na tarce surowe buraki. Gotuję do miękkości, ale nie za długo max.15-20 minut. Jeżeli mamy zamiar barszcz podawać w innym dniu, to odstawiamy zupę w chłodne miejsce, a odcedzamy i doprawiamy zakwasem dopiero w dniu kiedy ma być podany. Jeżeli będziemy serwowwać barszcz tego samego dnia to trzeba buraki odcedzić, barszcz lekko schłodzić i dodać zakwas z buraków (ok 1-2 szklanki w zależności od kwaśności ). Doprawić solą, pieprzem, ewentualnie można dodać jeszcze czosnek i majeranek, oraz trochę soku z czerwonej porzeczki (max 1 szklankę). Sok doda słodyczy i poprawi smak i kolor. Po dodaniu zakwasu i soku barszczu nie doprowadzamy już do wrzenia! Podrzewamy pilnując żeby nie zagotować.

Na zdjęciu składniki. W słoiku zakwas z buraków kupiony na Jarmarku przez Ratuszem w Białymstoku na stoisku gospodarstwa państwa Sienkiewiczów z Czarnej Wsi Kościelnej.

piątek, 25 marca 2016

Zupa biegacza - postna ale bardzo sycąca.

Skąd nazwa tej zupy? A tak sobie wymyśliłam - bo jest bardzo szybka i prosta w przygotowaniu, na dodatek bardzo zdrowa, sycąca i rozgrzewająca.
Przygotowanie tej zupy zajmie ci 20-25 minut, zaczynając od obrania cebuli, a kończąc na wcinaniu z apetytem.
Składniki : 1 łyżka oleju kokosowego lub innego roślinnego, pół posiekanej drobno cebuli, 1 duża marchewka i kawałek selera starte na tarce, kilka ziemniaków pokrojonych w grubą kostkę, 3-4 łyżki kaszy wiejskiej, pół szklanki soczewicy czerwonej , namoczonej przez 5 minut w wodzie i odsączonej na sitku,
przyprawy - sól, pieprz, liść, ziele angielskie, można dodać 1 kostkę wegetariańskiego bulionu lub łyżeczkę przyprawy warzywnej,  majeranek 1-2 łyżeczki, 1 roztarty ząbek czosnku


W garnku z grubym dnem rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulkę i podsmażamy aż zmięknie, dodajemy startą marchew z selerem, chwilę dusimy cały czas mieszając, zalewamy wszystko wrzącą wodą ( około 1-5 litra) , wrzucamy kaszę i ziemniaki, majeranek oraz wszystkie przyprawy oprócz czosnku. Po kilku minutach jak kasza zmięknie wrzucamy odsączoną soczewicę i gotujemy całość jeszcze max. 10 minut. Na sam koniec doprawiamy jeszcze do smaku solą, pieprzem, majerankiem i dodajemy roztarty ząbek czosnku i już zupa gotowa.
Najlepiej smakuje z żytnim chlebem.



niedziela, 15 listopada 2015

Zupa z dyni dla leniucha

Zupa do której nie trzeba mozolnie piec dyni ;) 
SKŁADNIKI: ok 1 kg dyni  ( bez nasion, obranej, pokrojonej w grubą kostkę 
2 marchewki , obrane pokrojone w kostkę
1 cebula i 1 zabek czosnku posiekane drono
1 posiekana papryczka chili świeża lub suszona lub łyżeczka pasty chili
2-3 ziemniaki obrane pokrojone w kostkę
olej lub oliwa do podsmażenia 
1 duży kubek bulionu warzywnego ( jeżeli z kostki to koniecznie bez glutaminianu sodu ) 
pestki dyni uprażone na suchej patelni
sól, pieprz, 
zioła jakie lubimy
 ja daję zwykle ciutkę tymianku, albo świeże liście szałwi , które podsmażam przed cebulą na oleju i odkładam do przybrania gotowej zupy

W rondlu na rozgrzany olej wrzucam cebulę, czosnek, chili i chwilę podsmażamy, dodaję po kolei marchewkę, ziemniaki, dynię. Krótko duszę wszystko na wysokiej temperaturze, dodaję przyprawy oraz biulion, gotuję aż warzywa będą miękkie. Lekko ostudzoną zupę miksuję blenderem na gładko. 
Podaję w miseczkach posypane uprażonymi pestkami dyni i przyprane usmażonym listkiem szałwi . 
Można dodać łyżeczkę gęstej śmietany albo greckiego jogurtu. 



wtorek, 18 czerwca 2013

Chłodnik - najlepsza zupa na lato !

Przepis w dwóch wariantach - dla mniej lub bardziej leniwych.

Przepis oryginalny bazuje na  kefirze i ugotowanej  botwince z młodymi buraczkami ( lub ostatecznie na startym ugotowanym 1 dużym buraku.
Na 4 porcje chłodniku potrzeba litr kefiru i około 1/2-1 szklanki ugotowanej botwinki .



Do tego dodajemy :
pokrojone w kostkę dwa małe świeże ogórki plus jak mamy to jeszcze jeden ogórek małosolny pokrojony w wiórki
2-3 jajka na twardo pokrojone w grubą kostkę
dużą garść posiekanego szczypiorku
3 łyżki posiekanego kopru
1 łyżeczkę cukru plus sól do smaku
można też dać kilka posiekanych rzodkiewek jak lubicie
W przepisie szybkim zamiast botwiny dajemy 1/2 butelki świeżego sok z buraków, który sprzedawany jest w szklanych buteleczkach z lodówki. Reszta dodatków identyczna jak w przepisie oryginalnym.

Najlepiej chłodnik zrobić kilka godzin przed podaniem, żeby postał w lodówce - ochłodził się i "przegryzł".
Koniecznie też spróbujcie tuż przed podaniem czy nie jest za mało słony ! 


Zwykle do chłodniku podaję ugotowane młode ziemniaki posypane siekanym koperkiem.
Czasami jemy chłodnik bez ziemniaków i tak jest pyszny i bardzo sycący.
Na fotce obiad bez weglowodanów - czyli chłodnik i burgery z szynki z ziołami ( przepis post wyżej) - podane na listkach rukoli z ogórkiem małosolnym - świetny obiad na gorący czerwcowy dzień.



środa, 22 sierpnia 2012

Zupa grzybowa z koźlaków - super łatwa

Zupa jest super łatwa i wszystkim smakuje, no może oprócz naszego Kuby, który nienawidzi grzybów w każdej postaci i zatyka nos, jak je gotuję. 

Dziś zebrałam wokół naszego domu 20 grzybów koźlaków  i szybko ugotowałam zupę z najprostszego na świecie przepisu dla leniuchów.

  • Grzybki trzeba oczywiście przebrać i oczyścić, potem pokroić w plasterki i wrzucić do teflonowego garnka z 1 łyżką masła. 
  • Do tego dać pół posiekanej drobno cebuli i dwa ziemniaki pokrojone w kostkę 1-2 cm. Wszystko poddusić na maśle , mieszając od czasu do czasu, przez 5-10 minut , z dodatkiem ziaren pieprzu i ziela angielskiego, no i listka laurowego też. 
  • Do smaku dodać sól czy ewentualnie "ziarenka smaku". 
  • Można wrzucić zamiast tego kostkę rosołową - tylko taką sprawdzoną, bez zapachu magi na 5 metrów. Ja od czasu do czasu, choć bardzo rzadko, używam kostki Winiary "bulion z liściem laurowym".
  • Jak się wszystko poddusi, dodać wody, gotować 10 minut i zupa gotowa.  
  • Ja dodaję na koniec posiekany koperek i łyżkę śmietany prosto do talerza. 

środa, 21 marca 2012

Zupa z borowików

nie tylko na wigilię ;)


borowiki suszone - 6-8 dużych garści


2 cebule


włoszczyzna


ziemniaki - 4 duże lub 6 małych


przyprawy - ziarenka smaku, listek laurowy, ziele angielskie, pieprz


śmietana, natka pietruszki



1.Grzyby (kapelusze i nóżki) pokrojone w cienkie plasterki, moczyć około 1-2 godzin, następnie gotować około 1/2 godz. na wolnym ogniu z dodatkiem 1/2 cebuli i przypraw,




2.W międzyczasie ugotować wywar z włoszczyzny z cebulą i przyprawami; wywar odzedzić (warzywa można użyć do przyrządzenia sałatki jarzynowej)




3.Ziemniaki pokroić na kawałki wielkości ok 2x1 cm i gotować w osolonej wodzie, tak by były miękkie, ale w całości.




4.Grzyby odcedzić , a wywar grzybowy połączyć z wywarem jarzynowym. Wybrać kilkanaście najładniejszych kawałków grzybów najlepiej "kapeluszy" , resztę grzybów zmiksować na idealnie gładką masę. Wszystko połączyć ze sobą. Dodać ugotowane wcześniej ziemniaczki. Doprawić pieprzem i ziarenkami smaku. Zagotować krótko.




5.Zupę podaję w bulionówkach, z dodatkiem łyżeczki świeżej, gęstej śmietany i natki pietruszki.